Jesteś na: Home sekcja Konkurs dziennikarski - moje wnętrze/a Spider-man's room. Czyli słów kilka o chłopięcej fantazji.
Spider-man's room. Czyli słów kilka o chłopięcej fantazji.
Konkurs dziennikarski - moje wnętrze/a
piątek, 23 września 2011   |  Wpisany przez Praca konkursowa

Cześć Internauci!

Wczoraj przeprowadziliśmy się do nowego domu, w którym są gołe ściany. Nie wiem, jak to możliwe, bo ściany nie noszą ubrań. Mógłbym się z mamą pokłócić i udowodnić jej, że takie określenie jest bez sensu, ale tego nie zrobię, ponieważ dostałem smutną minkę z przyrody, a była to moja piąta smutna minka w tym tygodniu. Dlatego chyba jestem trochę głupi albo po prostu niezdolny do nauki o świerszczach i owsikach. Zresztą to nie jest ważne.

Tata chodzi naburmuszony jak Shrek i mówi, że mieszkamy w miejscowości Zadupie, choć przysiągłbym, że są to przedmieścia Łodzi, bo do Manufaktury nie jest jakoś szczególnie daleko. Próbowałem wyguglać to Zadupie, szukałem go nawet na mapie Polski, ale wszystkie działania okazały się bezskuteczne. Wygląda na to, że mieszkam w miejscowości, która nie istnieje. Głupie Zadupie... Zapytałbym pani od religii, czy wie coś na ten temat, ale ona twierdzi, że Pan Bóg zrobił moim rodzicom żart i dlatego kocha mnie najbardziej na świecie, pomimo że jestem jakąś czarną owcą. No i mówi, że pójdę do Nieba. Nie mam pojęcia, o co jej chodzi, bo Pan Bóg jest raczej poważnym Panem Bogiem i nie robi sobie jaj jak Szymon Majewski. Ona chyba napatrzyła się dużo na tego księdza z YouTube'a, który mówił, że coś się dzieje. Chciałem napisać do niego maila z pytaniem, co się kurde dzieje, ale mama mi zabroniła, więc tego nie zrobię. Przepraszam, że znowu zbaczam z tematu, po prostu mam Wam tyle do opowiedzenia. Chyba mam skłonności schizofreniczne, czy coś.

Pamiętacie, jak pisałem o moim starym pokoju? Ten nowy jest dużo większy i w ogóle w całym domu mamy plastikowe okna, a na ścianach jest jakaś gładkość gipsową, ale o co chodzi, to ja nie wiem. Tata powiedział, że jest otwarty na moje sugestie dotyczące wystroju mojego pokoju. Powiedziałem mu, że poszukam czegoś w Internecie i poprosiłem, by tylko nie kupował tej tapety w Kucyki Pony, bo już mi się znudziła. Tak jestem prawie mężczyzną i na pewno nie wstydzę się tego, że nawet lubię Kucyki Pony i Transformersy, jestem multikulturowy i alternatywny. Jestem hipsterem!

 

Cześć Internauci!

Zrobiłem, jak tata kazał. Poszukałem poguglałem sobie trochę i znalazłem jedno superowe zdjęcie. Nie jest to zdjęcie nagiej kobiety, choć od takich roi się w Internecie. Ta moja fotka w przeciwieństwie do nich jest mega wypaśna. Ej, w ogóle, dlaczego one pokazują swoje cycki? Kasia przed wuefem robi to samo, ale ona ma cycki takie same jak moje, więc chyba jest chłopcem.

Wracając do tematu, znalazłem zdjęcie pokoju z siatką zamiast podłogi. Na środku tej siatki leży jakiś facet i chyba śpi albo nie żyje, ale raczej śpi, choć w sumie pewności nie mam. W każdym razie pomyślałem, że też bym tak chciał. Znaczy, nie chciałbym tak leżeć i wyglądać jak trup. Pragnę mieć taką siatkę, bo ona wygląda jak pajęczyna. Taki pokój na pewno miał Spiderman, a ja chcę być jak on, chcę chodzić po ścianach... Moja mama tak potrafi, mimo że tego nie widziałem, to wierzę jej na słowo, bo ona jest osobą godną zaufania, jak ksiądz – ten, co spowiada. Nieraz słyszałem, jak po cichu mówiła tacie, że kiedy moja siostra wychodzi do klubu na jakieś przyjęcia, to się martwi i ze stresu chodzi po ścianach. Zakład, że Wasze mamy tak nie potrafią!

Sorry, znowu mnie poniosło. Pokazałem to zdjęcie tacie, a on powiedział, że jestem niepoważny i muszę poszukać czegoś innego. A ja byłem poważny, bo jeżeli chce się spełniać marzenia, to jest się poważnym. Poważny byłem, kiedy poprosiłem Kubę, by zapytał się Zosi, czy chce ze mną chodzić, tak samo poważny byłem, kiedy napisałem do Świętego Mikołaja, że na gwiazdkę chcę dostać pluszowego Teletubisia. No i ja tak sobie patrzę na to zdjęcie i myślę, że też bym tak chciał, tylko że tata nie pozwoli mi zrobić wielkiej dziury w podłodze i zawiesić tam siatki, bo pod spodem miałbym toaletę. Poza tym jestem bardzo chudy, koledzy mówią na mnie patyczak, więc wpadłbym w dziurkę i zrobił sobie krzywdę. Tak sobie myślę, że chciałbym mieć takie latające świeczki, jakie były w Hogwarcie. Koledzy z podwórka by mi ich zazdrościli. Jak pytałem mamy, czy w Ikei są takie, to powiedziała, żebym zszedł na ziemię, a ja przecież byłem na ziemi, więc wtf. Nie wiem, co to znaczy, ale używa tego zwrotu moja starsza siostra, więc on musi być debeściacki. W ogóle to w pokoju chciałbym mieć ścianę z cegieł, widziałem w jakimś katalogu i wyglądała fajnie, do tego chciałbym mieć super modnie, jak mają dorośli ludzie, bo jak ja dorosnę, nie będę musiał niczego zmieniać, a klocki lego i lalkę Barbie mogę przecież schować do szafy. Nie mówcie nikomu, że mam lalkę. Nie bawię się nią, po prostu potrzebowałem dziewczyny dla mojego Bionicle'a, a Madzia ma dużo lalek, więc wymieniłem się z nią za smycz z T-mobile'a i paczkę Laysów.

 

Cześć Internauci!

Już wiem, jaki chcę mieć pokój. Chcę mieć na ścianie taką wielką czarną tablicę, żebym mógł po niej rysować, bo ja lubię rysować postacie z Dragon Ball'a; no i chciałbym mieć wiszący kosz, żebym mógł sobie rzucać do niego piłką z łóżka. Łóżko może być zwykłe, bo będę na nim tylko spał. Moja siostra ma w pokoju takie wielkie łóżko, bo bawi się na nim ze swoim chłopakiem w zapasy, a muszą mieć do tego dużo miejsca. No mówię Wam. Kiedyś chciałem zapytać, jak się piszę bukszpan, bo byłem pewien, że to jakiś rodzaj szpanującego boga, i wszedłem do niej do pokoju, ale jej chłopak leżał na niej i chyba robił jej krzywdę, wyginał rękę, czy coś, bo dziwnie stękała, więc wyszedłem, zanim się zorientowali. Są niepoważni, zapasy uprawia się na sali gimnastycznej. Chyba że oni lubią takie sporty ekstremalne, bo przecież są tacy alternatywni.

W ogóle tata przywiózł mi metalową szafkę od wujka z warsztatu, bo zawsze taką chciałem. Nie wiem jeszcze, co w niej będę trzymał. Może schowam tam niezaliczone kartkówki. Nieważne.

 

Cześć Internauci!

Minęły trzy tygodnie od przeprowadzki, a ja wciąż mam te gołe ściany i wszystkie rzeczy w pudełkach. To dlatego, że rodzice są na mnie źli, gdyż nie mogę się zdecydować na wystrój. Dali mi jakieś ultimatum, cokolwiek to jest. Nie brzmi fajnie, dlatego sądzę, że to nie jest nic przyjemnego. Szkoda, że tata nie zgodził się na tę siatkę, naprawdę mi się podobała. Życie dziecka jest naprawdę do bani.

konkurs_spider

Ewelina Karpowiak

 

Dodaj na:
Kategoria artykułu: Konkurs dziennikarski - moje wnętrze/a
 

Nasze ulubione krzesła

Nasze ulubione lampy

Nasze ulubione sofy

Nasze ulubione dywany